Zakaz konkurencji to jedno z tych zagadnień, które w spółkach z o.o. potrafi rodzić napięcia, niejasności, a nawet… otwarte konflikty. Zwłaszcza gdy wspólnicy zaczynają działać „na boku”, albo członek zarządu oferuje te same usługi gdzie indziej. Sprawdź, jak to działa w praktyce i na co zwrócić uwagę, żeby uniknąć problemów.
Zakaz konkurencji członka zarządu
Jeśli jesteś członkiem zarządu spółki z o.o., to automatycznie obowiązuje Cię zakaz konkurencji – nawet jeśli w umowie spółki nie ma o tym słowa.
Oznacza to, że:
• nie możesz mieć udziałów w konkurencyjnej spółce (jeśli dają wpływ na decyzje),
• nie możesz być w zarządzie, radzie nadzorczej ani działać jako prokurent lub pełnomocnik u konkurencji,
• nie możesz prowadzić konkurencyjnej działalności gospodarczej na własną rękę.
Zgoda spółki musi być udzielona przez:
• radę nadzorczą – jeśli spółka ją ma,
• albo zgromadzenie wspólników.
Naruszenie? Są konsekwencje
Jeśli członek zarządu złamie zakaz konkurencji:
• może zostać odwołany z funkcji,
• może odpowiadać odszkodowawczo wobec spółki – jeśli jego działania wyrządziły szkodę,
• może zostać pozwany na podstawie przepisów o czynach nieuczciwej konkurencji.
Zakaz konkurencji wspólnika
W przeciwieństwie do zarządu, wspólników NIE obowiązuje ustawowy zakaz konkurencji. Nawet jeśli posiadają większościowy pakiet udziałów.
Jeśli chcesz wprowadzić taki zakaz, musisz to zrobić w jeden z trzech sposobów:
- W umowie spółki – np.: „Wspólnik zobowiązany jest do niepodejmowania działalności konkurencyjnej wobec spółki, przez czas trwania uczestnictwa w spółce oraz przez 12 miesięcy od jego ustania.”
- W odrębnej umowie cywilnoprawnej – np. umowie inwestycyjnej, porozumieniu wspólników.
- W umowie o świadczenie usług/współpracy – jeżeli wspólnik wykonuje jakąś funkcję (np. jako prokurent, konsultant, dyrektor operacyjny).
Czego unikać?
- Zbyt ogólnych sformułowań typu: „wspólnik zobowiązuje się do niekonkurowania” – bo nie da się ich wyegzekwować.
- Zakazów, które blokują całkowicie możliwość prowadzenia działalności – sądy mogą uznać je za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
- Braku klauzuli poufności – bo zakaz konkurencji bez zakazu wykorzystywania know-how to tylko połowa ochrony.
W każdym przypadku warto zadbać o jasność, proporcjonalność i egzekwowalność postanowień umownych – tak, żeby chronić interesy spółki bez przesadnego ograniczania ludzi.