Godziny wizyt pacjentów nie są orientacyjne. WSA potwierdza stanowisko RPP

W wyroku z 27 stycznia 2026 r. (V SA/Wa 2871/25) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie potwierdził stanowisko Rzecznika Praw Pacjenta: placówki medyczne mają obowiązek respektować godziny wizyt, na które umawiani są pacjenci. Nie mogą one traktować ich jako jedynie przybliżonych czy informacyjnych.

Sprawa dotyczyła organizacji udzielania świadczeń zdrowotnych w jednej z placówek, w której istotna część pacjentów była przyjmowana z bardzo dużymi opóźnieniami, a część w ogóle nie uzyskiwała świadczenia mimo wcześniejszej rejestracji na konkretną godzinę.

Stanowisko sądu

WSA podzielił argumentację Rzecznika Praw Pacjenta i wskazał, że:

  • godzina wizyty przekazana pacjentowi ma znaczenie prawne,
  • pacjent ma prawo oczekiwać, że świadczenie zostanie udzielone w umówionym czasie,
    obowiązek właściwej organizacji pracy placówki spoczywa na podmiocie leczniczym, a nie na pacjencie.

Sąd podkreślił, że incydentalne opóźnienia mogą się zdarzać (np. z uwagi na charakter świadczeń), jednak systemowe i powtarzalne przesuwanie wizyt lub ich niewykonywanie nie może być akceptowane.

Dlaczego ten wyrok jest istotny?

Z perspektywy pacjenta wyrok potwierdza, że:

  • nie ma obowiązku godzić się na wielogodzinne oczekiwanie mimo umówionej wizyty,
  • placówka nie może zasłaniać się ogólnikowym argumentem o „specyfice pracy lekarza”,
    czas pacjenta podlega ochronie na równi z innymi prawami pacjenta.

Z perspektywy placówek medycznych jest to wyraźny sygnał, że:

  • harmonogram przyjęć musi być realny,
    nadmierne „zagęszczanie” grafiku może prowadzić do naruszenia praw pacjenta,
    brak odpowiedniej organizacji może skutkować interwencją RPP i utrzymaniem jej decyzji przez sąd administracyjny.

Wyrok WSA w Warszawie wzmacnia standard ochrony praw pacjenta i potwierdza, że rejestracja na konkretną godzinę nie jest fikcją organizacyjną. Dla podmiotów leczniczych oznacza to konieczność bardziej realistycznego planowania udzielania świadczeń, a dla pacjentów – realne narzędzie ochrony w przypadku nadużyć.

Przewijanie do góry